Tajna strategia
Albowiem uciekł z tego fotela Prezes Jarosław, Wielki Strateg, Dzierżyciel genialnego planu antykryzysowego.
W ciężkich czasach, jednym z największych problemów Bratniej Partii jest deficyt wiedzy ekonomicznej Ukochanego Przywódcy. Wielkiego Stratega może zagiąć absolwent ekonomicznej szkółki niedzielnej i pani Hania z jarzynowego a minister finansów może wywołać do tablicy i z dziecinną łatwością, publicznie skompromitować.
Wysyłanie partyjnego Anioła na sejmową mównicę jest przyznaniem się do słabości a na to żaden "Ukochany Przywódca" nie pozwoli sobie nigdy.
To oczywista oczywistość.
Trza wreszcie, salwować się ucieczką, by ludność - własnemi oczami - nie zobaczyła Prezesa na tureckim kazaniu a obrazki z otwartymi ustami, nie krążyły po Internecie.
Bratnia Strategia zawiera część niejawną; mały plan wycofywania wątłych sił na "z góry upatrzone" pozycje; uciekamy i natychmiast obrazamy się, bo Rostowski pokazał język.
Zły język.
---------------------------------------------------------------------------------------
A oto główne tezy przemówienia, którego nie było:
# wydłubiemy dziurę Donaldkowi;
# kulawą Nierządnicę Europejską wyślemy pod latarnię i będziem czerpali zyski z nierządu;
# Wielki Mniejszy Brat - Pan Prezydęt, zadekretuje powszechną szczęśliwość "Narodu Polskiego".
http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=200...
Jak już wszystkim będzie dobrze, wkroczymy do Układu Słonecznego, bo należy nam się wszystko, co ma reszta świata.
I zapanuje powszechny Kaczyzm.


W debatę "antykryzysową" to uwierzył
J. Kaczyński i gdy usłyszał "fachowca"
to szanując swój czas wyszedł!
a inni na "naukowe" brednie o fachowym budżecie.